Rozwód z Nokią po jej zdradzie…

Moja znajomość z Nokią trwa od naprawdę długich lat, a wszystko zaczęło się gdzieś w okolicy 1999 roku z modelem 6110, później 3310, 3410, 7650, 6630, 6600 (krótko), N73,  N95 (krótko), N82 i do niedawna N97 mini. Naturalnym cyklem rozwoju i podążania za nowościami byłby zakup Nokia Lumia 800, która z jednej strony kusi, ale z innej nie zachwyca w porównaniu z konkurencją. Nigdy nie zdradziłem Nokii i byłem wierny marce, która wydawała mi się solidną i szanującą klienta, ale niestety moje klapki na oczach przysłaniały mi to, co oferuje konkurencja. Na szczęście klapki mi zdjęła z oczu sama Nokia, za co jej dziękuje.

Zawsze sobie chwaliłem telefony marki Nokii, dlatego nigdy nie musiałem szukać innych marek, co było zgubne, ponieważ ani trochę nie miałem pojęcia co prezentuje konkurencja i jak to się ma do tego, co daje mi Nokia. Na szczęście brak rewelacji w najnowszych modelach Nokii sprawił, że zacząłem się interesować konkrecją, ale nadal trudno było mi zdecydować się na coś innego. W podjęciu decyzji podjęła mi sama Nokia, która okazała się totalnie mieć swoich klientów w poważaniu, a wręcz traktując ich jak idiotów. Wszystko zaczęło się w listopadzie, gdy zanieśliśmy telefon na gwarancje z długą listą usterek:

  • telefon sygnalizował ładowanie baterii bez podłączenia ładowarki
  • po podłączeniu do ładowarki telefon potrafił przez półgodziny nie reagować i się nie ładował
  • notoryczny brak pamięci nawet po przywróceniu ustawień fabrycznych
  • problemy z ekranem dotykowym – brak reakcji na dotyk
  • pomimo zablokowania ekranu, wyświetlacz nie gasł
  • na wyświetlaczu pojawiały się artefakty

Podczas opisywania usterek, poinformowałem Panią, że wgrywałem kilka krotnie oprogramowanie, przywracałem ustawienia fabryczne i to nic nie daje. Telefon nie mógł zostać naprawiony na miejscu, więc został odesłany do serwisu centralnego Regenersis pod Warszawą. Telefon po powrocie z centrum serwisowego w karcie gwarancyjnej miał wpisane „interfejs”, a na raporcie naprawy widniało kilka pozycji. Oględziny telefonu wykazały, że serwis ograniczył się do wgrania oprogramowania, a wypisane części obudowy nie zostały założone, tylko ktoś w serwisie sobie je przywłaszczył. Ze względu na dalsze występowanie usterek telefon ponownie trafił do serwisu, z którego wrócił i tym razem niby wymieniono jakąś diodę na płycie głównej i korpus telefonu – ponownie część obudowy nie została wymieniona. Naprawa wyeliminowała problemy z ładowaniem, ale pozostałe usterki nadal występowały, dlatego ponownie telefon trafił do serwisu, lecz tym razem dodatkowo skontaktowaliśmy się z działem reklamacji Nokia Poland, co trochę pomogło, ponieważ telefon wrócił z serwisu z wpisem w gwarancji mówiący o braku opisywanych usterek, ale zamontowano wszystkie wcześniej wypisane części obudowy. Telefon jednak nadal nie działał tak jak powinien po kolejnych odesłaniach do serwisu i braku naprawy wymienionych usterek, doradzono nam w salonie Nokia, aby zrobić dokumentacje zdjęciową i filmową usterek, aby serwis wiedział na co zwrócić uwagę. Tak też zrobiliśmy, co poskutkowało wymianą płyty głównej i komentarzem działu reklamacji Nokia Poland:

Zwracamy uwagę na fakt, że czynność: wymiana płyty głównej, która jest wpisywana w Kartę Gwarancyjną, oznacza wymianę aparatu na nowy bez nowej obudowy oraz baterii.

Problem w tym, że telefon nie był nowy w starej obudowie, ponieważ wymieniona płyta główna była używana a licznik systemowy wskazywał 9 godzin i 33 minut, dlatego telefon po raz kolejny trafił do serwisu, gdzie ograniczono się do wyzerowania licznika systemowego.

W praktyce można sądzić, że telefon został naprawiony i jest jak nowy – z starego telefonu została tylko klapka baterii i sama bateria, reszta podzespołów została wymieniona. Jednak, gdy spojrzymy z perspektywy czasu poświęconego na reklamację telefonu, pisania i dzwonienie do Nokia Poland to jest chore i nie profesjonalne. Walka o naprawienie telefonu trwała ponad 5 miesięcy, a naprawa została zrealizowana dopiero po udowodnieniu, że telefon nadal nie działa dobrze. Nie wiem, czy w Regenersis nie potrafią dzwonić, ponieważ wystarczył telefon z pytaniem o szczegóły usterek, tak samo Nokia Poland w żaden sposób nie wyraziła zrozumienia i chęci wyjaśnienia zaistniałej sytuacji, a cała korespondencja wyglądała na bardzo oficjalną i dająca do zrozumienia, że to oni mają zawsze racje.

Ze względu na to jak Nokia podeszła do reklamacji, sposób kontaktu, brak zaufania do klienta i złodziejski serwis zamiast Nokia Lumia 800 kupiliśmy HTC Sensation i Samsung Galaxy S2 i nie żałujemy swojej decyzji…

Więcej na temat przygody z nokią na blogu Ilki.

Be Sociable, Share!

3 Comments

  1. Sam byłem ciekaw, jako posiadacz smartfona z androidem, jak odmieni się Nokia we współpracy z samym MS ale… niestety zapomniała o ówczesnych posiadaczy urządzeń spod tego znaku.

    Wielokrotnie miałem do czynienia z telefonem tego producenta ze świeżutkiej półeczki i stwierdziłem, ze to szajs. nie umiałem się tym telefonem obsłużyc a reakcja na dotyk to była porażka. .

    Cieszę się, że klapki są zdjęte i że … oboje pozwoliliście na zupełnie coś innego niż dotychczas. Jestem ciekaw Waszych odczuć 🙂

  2. witam,

    jest to ewidentnie Pana wina, iż usterka nie została usunięta za „pierwszym razem”

    wiele razy telefony zostają przysyłane do serwisu z usterką „nie działa” lub „problem ze sterowaniem” lub „wyłącza się”

    telefon jest Pana własnością, to Pan za niego odpowiada w chwili jego posiadania i to w Pana interesie jest podanie jak najwięcej szczegółów dotyczących usterek, gdy oddaje Pan go do serwisu

    serwisant, który naprawia telefon nie będzie się nigdy domyślał, o co Panu tak naprawdę „chodzi z tą usterką”, musi mieć czarne na białym napisane od klienta, co się z telefonem dzieje, kiedy usterka występuje, dokładne i rzeczowe informacje

    byłem pracownikiem tej firmy, co prawda nie naprawiałem telefonów Nokii, ale zasada jest taka sama, na dowodzie oddania sprzętu do serwisu trzeba wpisać KONKRETNIE to, co się dzieje,

    serwisant nie ma czasu na szukanie usterki, jak jej nie wykrywa to wpisuje brak usterki, fajnym sposobem na ukazanie usterki jest zrobienie kilku zdjęć, lecz najważniejszy jest !OPIS!

    pozdrawiam i przed odesłaniem kolejnego telefonu do naprawy polecam przemyśleć całą sytuację

  3. Nie ma Pan ani odrobiny racji, ponieważ opis usterek był wyczerpujący i szczegółowy już za pierwszym razem, zważywszy na liczbę usterek nie mam tutaj mowy, aby osoba naprawiająca nie natrafiła na ani jedną z nich. Jeśli telefon mimo tego nie jest naprawiany, a w dodatku serwis kradnie części to nie widzę w tym najmniejszej mojej winy. Proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka, ponieważ gdyby Pan przejrzał mojego bloga to wiedziałby Pan, że z tematyką GSM jestem dosyć mocno związany, poza tym wielokrotnie serwisowałem komputery, laptopy a nawet telefony pod względem oprogramowania, dlatego wiem jak należy przygotować opis usterek.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

© 2017 Krytycznym okiem

Theme by Anders NorénUp ↑