ipla – wirtualna wypożyczalnia filmów

Za sprawą mojego udziału w testach Muzodajni udało mi się otrzymać kupon na film w wirtualnej wypożyczalni filmów ipla. W zasadzie jest to kolejny flaktest, z tym, że ja otrzymałem propozycje udziału bezpośrednio od agencji 121PR. Biorąc pod uwagę brak czasu, który pochłonęły święta oraz dzierganie projektu inżynierskiego, a także ograniczenia techniczne (brak komputera z Windowsem, a pod Linuksa ipla light nie obsługuje wypożyczalni), dopiero teraz byłem w stanie przetestować najnowszy produkt ipla – wirtualną wypożyczalnie filmów.

Najpierw jednak chciałbym napisać, co mi się nie spodobało. Jakoś tuż przed świętami przyjechał do mnie kurier z ogromną kopertą formatu mniej więcej A3 złożoną na pół, w środku znalazłem czarną teczkę z logo ipla, wewnątrz teczki było:

  1. List zaczynający się od „Drogi Łukaszu”.
  2. Pseudo podkładka pod myszkę w kształcie logo ipla.
  3. Książeczka mówiąca o tym, co to ipla.
  4. Kupon na film do wypożyczalni.

Dobra to teraz tak, po co kurier? Po co książeczka z informacją, co to ipla? Dlaczego tylko jeden kupon na film?! Biorąc pod uwagę ceny wypożyczenia filmów, to zamiast kuriera, ogromnej koperty i tej bezsensownej książeczki (jej zawartość bez problemu wyczytamy na stronie ipla) wolałbym dostać o jeden kupon więcej na film, który to składa się z 10 znaków i bez problemu przeszedłby e-mail’em! Zresztą z tej całej paczki i tak teczka podoba mi się najbardziej 😀

Teraz trochę wstępu odnośnie idei wypożyczalni filmów. Od kilkunastu lat mój tata prowadzi wypożyczalnie filmów, o ile na początku nie było większego problemu i z półek schodziły wszystkie filmy jakie były to od czasów, kiedy nowe produkcje kinowe mocniej się reklamują w telewizji, ludzie potrafią przyjść do wypożyczalni i zapytać się, czy jest film, którego premiera KINOWA będzie dopiero za kilka dni. Gdy ten film już trafi do wypożyczalni, w ogóle gdy trafi na DVD/Blu-Ray – czyli mniej po paru miesiącach od premiery kinowej, to klient już go dawno widział, bo sobie pobrał z Internetu eh… Dlatego czas pojawienia się filmu w wypożyczalni jest kluczowy.
Jak to się ma do produktu ipla, można zobaczyć na: film.ipla.tv 🙂 Jak na moje oko zasoby nie powalają, większość filmów aktualnie dostępnych to może i znane produkcje, ale stare. Nie rozumiem dlaczego na liście filmów jest Ojciec Chrzestny 2 i 3, a nie ma pierwszej część.

Zastanawiając się nad tym, jaka jest grupa odbiorców usługi ipla doszedłem do wniosku, że są to przede wszystkim ludzie młodzi i to można wykorzystać, ale nie wiem, czy stawka 5 – 9zł za film nie jest zbyt duża. Bariera 5zł moim zdaniem jest maksymalną, ponieważ bilet studencki do kina kosztuje około 15zł, więc wydać 9zł na wypożyczenie filmu i oglądać go na ekranie komputer (bez kombinowania z kablami, chociaż nowe laptopy mają HDMI) traci sens – chyba, że film oglądamy w większym gronie to owszem. Przeglądając katalog filmów i nawiązując do wspomnianego wcześniej Ojca Chrzestnego, to pomimo iż to pozycja obowiązkowa kinomana (sam jakoś nie miałem okazji obejrzeć, ale nie ma pierwszej części w zasobach ipla, więc i tak nie skorzystam), ale wydać 7zł za tak stary film to trochę zła taryfikacja. Ceny wyglądają tak jakby zostały żywcem skopiowane z tradycyjnych wypożyczalni (chociaż i tam mało kto chce wydać na film więcej niż 5zł), z tym, że tutaj jeden film może na raz wypożyczyć nie ograniczona ilość osób, w tradycyjnej wypożyczalni tylko tyle, ile jest egzemplarzy płyt DVD, więc jak dla mnie ceny są zbyt wysokie.

Jak wypożyczyć film?

Misja raczej dosyć prosta, ponieważ wystarczy wejść w programie ipla w zakładkę filmy lub też wejść na stronę film.ipla.tv wybrać film i kliknąć „kupuję” (btw powinno być wypożycz). Teraz decydujemy nad formą płatności dotpay 5-9zł lub SMS 6.10-10.98zł, tym sposobem otrzymamy kod aktywacyjny do obejrzenia filmu, który musimy wpisać w programie w przeciągu 3 miesięcy.

Jak oglądać?

Tutaj już jest potrzebna aplikacja ipla, która jedynie w wersji pod Windows obsługuje wypożyczalnie filmów (mogli by pomyśleć o wersje w przeglądarce, byłoby łatwiej i bardziej multiplatfomowo), co ważne nie musimy mieć zarejestrowanego konta (po zalogowaniu w zasadzie uzyskamy przede wszystkim funkcje społecznościowe). Teraz wybieramy film, który chcemy obejrzeć, wpisujemy kod, który uzyskaliśmy wcześniej i możemy oglądać. Film będzie dostępny, dla nas przez 24 godziny, ale wyłącznie na komputerze na którym został wpisany kod aktywacyjny – zabezpieczenie DRM.

Wrażenia

Jak widać na powyższym screen’ie zdecydowałem się na film „Suma wszystkich strachów„, ponieważ lobię Morgan’a Freeman’a oraz filmy na podstawie książek Tom’a Clancy. Wypożyczenie filmu kosztuje 7zł, a kupon jaki otrzymałem pozwalał wypożyczyć film za 9zł, dlatego musiałem potwierdzić, że chcę wykorzystać kupon o większym nominale na tańszy film. W tym momencie aplikacja rozpoczęła seans, a na pasku opcji poza sterowaniem odtwarzaniem filmu możemy zadecydować o jakości filmu STD (standardowa) lub EXTRA. Film oglądałem w jakości standardowej, chociaż później włączyłem na jakość ekstra i na nie obciążonym łączu 1Mbps wszystko szło płynnie. Przy jakości standardowej możemy dostrzec efekt kompresji choćby w postaci drobnych rozmazań np. wokoło postaci. Na początku musiałem się trochę przyzwyczaić do logo ipla w górnym lewym rogu ekranu, ale i tak dobrze, że logo nie jest nałożone na obraz – w każdym bądź razie w filmie, który oglądałem i proporcji ekranu 16:10 nie było 🙂 Gdy film się skończy możemy go obejrzeć jeszcze raz i tak przez 24 godziny, ponieważ na taki okres czasu mamy wypożyczony film – dobrze, że nie trzeba pamiętać go odnieść do wypożyczalni 🙂

Podsumowując jest to, ciekawy produkt, a najbardziej mi się podoba prostota, kupujemy kod, wpisujemy i oglądamy, nie ma żadnego zobowiązania, abonamentu itp., co jest moim zdaniem ogromnym plusem, ponieważ możemy skorzystać z usługi kiedy tylko chcemy. Jak dla mnie dobra alternatywa, gdy w domowej filmotece zabraknie nowych filmów, wtedy na pewno zajrzę do wirtualnej wypożyczalni ipla, ponieważ już teraz znalazłem tam kilka filmów, które chciałem obejrzeć, a nie było wcześniej okazji (tym samym mój tata nie ma ich już w swojej wypożyczalni), no i nie trzeba nigdzie wychodzić. Mam nadzieje, że zasoby wypożyczalni będą się rozrastały, ale jednocześnie cena zostaną bardziej unormowane, ponieważ moim zdaniem 5zł to graniczna wartość, no dobra 7zł, ale za nowość.

Be Sociable, Share!

2 Comments

  1. Ogólnie jestem ciekaw jak się rozwinie technologia vod w Polsce. Fakt, póki co filmy, które rzekomo się znajdują na liście, nie powalają i jak wspomniałeś, lepiej ściągnąć z neta… :]

    PS fajną teczkę masz 😛

  2. witam, jeśli jest Pan fascynatem filmów proszę o kontakt na mój email, mam ciekawą „tak myślę” propozycję odnośnie wypożyczania filmów
    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

© 2017 Krytycznym okiem

Theme by Anders NorénUp ↑