Świątynia w KarnakuStarożytny świat zawsze mnie fascynował, począwszy od kultury, a na wyjątkowych budowlach skończywszy. Dlatego też zawsze chciałem zobaczyć piramidy w Egipcie, czy też Akropol w Grecji, to pierwsze udało się zrealizować dzięki moim rodzicom w 2007 roku. W tym roku również odwiedziliśmy Egipt, dlatego po dwóch wizytach chciałbym się podzielić moją opinią na temat tego kraju i miejsc, które odwiedziłem.

W ostatnich latach wyjazdy zagraniczne stały się bardziej osiągalne dzięki znacznemu spadkowi cen w biurach podróży. Będąc dobrym myśliwym możemy ustrzelić bardzo okazyjne oferty i z kwotą 2300 – 2600zł od osoby pojechać na dwutygodniowe wakacje do Egiptu, Tunezji, czy Turcji i jednocześnie trafić do hotelu z dobrym standardem.

Kultura

Nie chcę się tutaj rozpisywać o szczegółach, ponieważ to wszystko można znaleźć w książkach, czy też internecie, ja raczej przedstawię swoje opinie o Egipcjanach itp. W Egipcie w odróżnieniu od raczej każdego europejskiego kraju ludzie traktują się jak przyjaciele, zarówno w pracy jak i po jej godzinach. Egipcjanie są chętni do rozmowy chętnie sami zagadują i wypytują, co u nas, tym samym lubią, gdy my ich wypytujemy o to co robią, skąd pochodzą i szczegóły ich kultury. Ludzie w Egipcie, jak chyba w większości krajów arabskich, są bardzo drażliwi na punkcie traktowania ich jako ludzi o niższej kategorii, dlatego ewentualne spory dużo łatwiej rozwiązuje się negocjacją i żartem niż krzykiem – działa to praktycznie w każdej recepcji hotelowej.
Zakupy podczas pierwszego wyjazdu do Egiptu były dla mnie zmorą, sklepikarze non stop zagadują i zachęcają do „tylko” obejrzenia, co mają w sklepie, w rezultacie będą nam chcieli wcisnąć, cokolwiek. Za drugim razem miałem już na to poprawkę i było łatwiej, jak nie chcemy nic kupić to mówimy nie i nie zwracając uwagi na dalsze zagadywanie idziemy przed siebie. Targowanie się to długa historia, ale istotnych jest kilka zasada, uważajmy na handlarzy, którzy pierwszą cenę wymyślają z kosmosu, ponieważ nawet po znaczącym targowaniu cena i tak będzie wyższa niż gdzie indziej. Kolejna sprawa to wychodzenie z sklepu, gdy nie utargowaliśmy do swojej zamierzonej ceny, jeśli nie zaniżyliśmy zbytnio ceny, to sprzedawca wybiegnie za nami na ulice i przystąpi na nasze warunki. Podczas targowania trzeba być miłym, uśmiechniętym, nie należy stosować taktyki, że nie ma cena na półkach, więc skąd mam wiedzieć ile to kosztuje.

Klimat

Łatwo się domyślić, że jest ciepło 🙂 W okresie wakacyjnym temperatura przekracza 40 stopni Celsjusza w ciągu dnia, a w nocy spada nieznacznie w granice 30-35 stopni. Duży wpływa na temperaturę ma wiatr, a raczej jego kierunek, wiatr od pustyni powoduje odczuwalny wzrost temperatury, dlatego amatorom opalania radzę szukać hoteli, które mają bezpośredni dostęp do morze, bo wiaterek od morze pozwala bez większych męczarni leżeć na słońcu 🙂 W moim odczuciu w Hurghadzie jest chłodniej niż w Sharm, dlatego jeśli ktoś nie chce ryzykować to polecam Hurghadę ze względu na bardziej sprzyjający klimat.

Sharm el Sheikh

W Sharm byliśmy podczas naszego pierwszego wyjazdu do Egiptu. Miejsce to jest praktycznie w całości zdominowane przez hotele, miejsca rozrywki jak parki wodne, kasyna, różnego rodzaju restauracje itp (takie egipskie Las Vegas). W zasadzie trudno tutaj się zetknąć z kulturą egipską, ponieważ życie dla Egipcjan w Sharm jest zbyt drogie, dlatego w hotelach i innych miejscach pracują mężczyźnie, którzy przyjechali do Sharm tylko do pracy z Kairu, czy też Aleksandrii pozostawiając tam rodziny – pracownicy często się zmieniają po kilku miesiącach wracają do swoich rodzimych miast, a na ich miejsce przyjeżdżają nowi. W hotelach przez weekendy można spotkać dużo arabskich gości, którzy przyjeżdżają z całymi rodzinami, ma to swoje wady, ponieważ kobiet kąpią się w basenie w takiej „dresowej” sutannie, często w rajstopach itd. Na stołówkach arabscy klienci burzą się, dlaczego zagraniczni klienci szybciej niż oni otrzymali napoje, dlatego to jest trochę wada Sharm. W hotelach spotkamy dużo turystów z Wielkiej Brytani, Irlandii, Szwajcarii, Niemiec, Holandii i Francji.

Hurghada

W tym roku odwiedziliśmy Hurghadę, która w przeciwieństwie do Sharm jest pełnoprawnym miastem egipskim. Z tego też względu łatwiej w hotelach spotkać pracujące tam Egipcjanki (przeważnie w restauracjach). W mieście nie ma takiego przepychu jak w Sharm i też hotele są przeważnie trochę starsze, a z kolei nowe są z dala od centrum miasta. Nie ma tutaj takich dużo arabskich gości w hotelach. Z zagranicznych gości najczęściej spotyka się Rosjan, Słowaków, Czechów i Polaków 🙂

Jedzenie

Każdy jest przyzwyczajony do swojej domowej kuchni, często nawet kuchnia naszej cioci, już nam nie smakuje, dlatego jadąc do Egiptu trzeba wziąć na to poprawkę, że nie będzie tutaj schabowego z ziemniakami i surówką. Kuchnia Egipska jest zdominowana przez ryż, wołowiną, baraninę i drób, a to wszystko przyprawione orientalnymi bardzo aromatycznymi przyprawami. Dużo też zależy od hotelu, ale moim zdaniem zawsze idzie sobie coś wybrać, aby nie być głodnym, a w skrajnych przypadkach dopchać się owocami 🙂 Nie zaszkodzi też zabrać trochę zupek zalewajek z domu. Ciasta jak się uda, dużo małych ciastek jest na wzór ciasta francuskiego, pozostałe ciasta przeważnie są mocno nasączone syropami lub miodem, ale można trafić na bardzo dobre ciasta zbliżone do polskich.

Internet i telekomunikacja

Sieć telefonii komórkowej jest bardzo dobrze rozwinięta w Egipcie, praktycznie nie ma problemów z zasięgiem, a większości miejsc mamy dostęp do 3G, ceny połączeń niestety nie są tanie, ponieważ Egipt jest zaliczany do 3 strefy roamingowej, dlatego zazwyczaj stawka z nawiązanie i odebranie połączenie to około 8zł za minutę. Niewiele tańsze są połączenia z telefonu w pokoju hotelowym. Jeśli chcemy jednak zaoszczędzić warto kupić telekartę do budki telefonicznej lub starter jednego z lokalnych operatorów komórkowych. Najtańszym rozwiązaniem jest Skype lub inny usługodawca VoIP, ponieważ cena połączenie SkypeOut do polski to 8gr za minute na telefon stacjonarny, a na komórkę 80gr. VoIP jednak wymaga dostępu do internetu i z tym na pozór nie jest tak łatwo. O ile w hotelach są kafejki internetowe o tyle korzystanie z nich jest dosyć drogie, bo od 25 do 60 funtów egipskich za godzinę (około 10 – 30zł). Pozostają również alternatywy, które wymagają posiadania laptopa lub telefonu z wi-fi i spacerek po mieście, ponieważ wiele restauracji (np. Mc Donalds, Burger King) oraz kawiarni (Hard Rock Cafe) udostępnię swoim klientom darmowy dostęp do Internetu, a tam za kawę zapłacimy około 5 funtów (około 2zł).

Waluta

W Egipcie obowiązuje funt egipski (1 funt to około 60 groszy), ale płacić możemy bez problemu zarówno euro jak i dolarami, ale odradzam taki sposób realizacji transakcji, ponieważ zarówno dolara jak i euro traktuje się na równi przy płatności, poza tym handlarze przeliczają dolara / euro jako 5 funtów, co jest zaniżeniem, bo w kantorach za dolara dostaniem 5,60 funta, a za euro pod 6 funtów, dlatego warto wymienić gotówkę na lokalną walutę, ponieważ jest to bardziej korzystne rozwiązanie.

Wycieczki fakultatywne

Podczas obu pobytów w Egipcie wykupiliśmy sobie rejs statkiem po Morzu Czerwonym, jest to bardzo miły rejs, a pływanie w błękitnej wodzie przy rafach daje wiele przyjemności, dlatego mogę to polecić każdemu, zwłaszcza, że Morze Czerwone jest dosyć spokojne, dlatego raczej nikt nie powinien mieć problemów z chorobą morską. Będąc pierwszy raz w Egipcie obowiązkowo trzeba było zaliczyć Kair, by zobaczyć piramidy, trasa z Sharm przez kanał Sueski była długa i dosyć wyczerpująca mimo, że autobus był wygodny i klimatyzowany, ale widoki warte zobaczenia. W tym roku pojechaliśmy do Luksoru, gdzie zobaczymy starożytne świątynie oraz prawdziwe grobowce faraonów. Jeśli ktoś jedzie po raz pierwszy to zdecydowanie najpierw polecam odwiedzić Kair, ponieważ jest tam wszystko to, co widać w programach telewizyjnych, Luksor traktowałby drugoplanowo, ponieważ widoki są mniej ciekawe, a plan zwiedzania tak rozbudowany, że my z Doliny Królów wychodziliśmy równo z policją turystyczną, ponieważ już zamykali 🙂 Odnośnie wycieczek to dalsze wyjazdy Kair, Luksor, czy też do Ziemi Świętej polecam wykupować u rezydentów z biura turystycznego, mniejsze wyjazdy jak rejs statkiem, czy quady można wykupić u chodzących po hotelu ludzi z ofertami lub w punktach na terenie miasta.

Bezpieczeństwo

Na terenie wszystkich miejsc odwiedzanych przez turystów oraz wzdłuża dróg, którymi poruszają się turyści rozmieszczone są liczne wieżyczki strażnicze, wyposażone w karabiny maszynowe, ale w praktyce jako turyści nie mamy potrzeby zwracać na nie uwagi. W miejscach z zabytkami oraz hotelach spotkamy policje turystyczną, która została utworzona po zamachu w Luksorze, są to bardzo mili ludzie chętnie pomagają zrobić zdjęcie lub też pozwalają z sobą zrobić zdjęcie (przeważnie nie wołają napiwku „bakszysz”, więcej na ten temat w wikipedii).

Język

W Egipcie trudno znaleźć dobrze mówiącego Egipcjanina po angielsku, raczej ich znajomość języków obcych ogranicza się do najbardziej przydatnych zwrotów stosowanych podczas pracy w hotelu, ale tyle wystarczy, aby się dogadać. W zasadzie angielski, niemiecki i rosyjski to trzy języki, w których uda nam się wszystko załatwić. W Hurghadzie jest duży turystów z polski, dlatego w niektórych sklepach sprzedawcy starają się mówić po polsku. W Sharm jest już trudniej, ponieważ to bardziej luksusowe miasto, dlatego króluje tutaj angielski, ale i tak nie jest to angielski na bardzo wysokim poziomie.

Galerie:

Be Sociable, Share!