Pierwsza pomoc

FantomDo napisania tego wpisu skłoniła mnie informacja „Reanimacja przez telefon. Córka: nie potrafię” jaką przeczytałem w portalu TVN24.pl. Pokazuje to jak ważna jest wiedza z zakresu pierwszej pomocy przed medycznej, chociażby po to by móc pomóc swoim najbliższym. W odniesieniu do opisywanie sytuacji mamy prosty przykład jak brak tej wiedzy przyczynił się do śmierci, najbliższej osoby – matki.

Sam nie wiem jak bym się zachował w sytuacji kryzysowej, kiedy od mojej pomocy zależało czyjeś życie, ale wiem na pewno, że od kilku lat kładzie się spory nacisk na naukę pierwszej pomocy, począwszy od szkoły podstawowej, czy też gimnazjum, gdzie w wielu placówkach uczniowie nawet ćwiczą resuscytację krążeniowo-oddechową na fantomach, poprzez szkołę średnią i lekcje przysposobienia obronnego, a na kursie prawa jazdy (pod warunkiem, że instruktor sumiennie przeprowadzi część teoretyczną kursu) skończywszy. Dla osób bardziej ambitnych są różnego rodzaju kursy itp, ale dla przeciętnego człowieka to, co możemy poznać w szkole, czy zobaczyć w telewizji, powinno wystarczyć do udzielenia podstawowej pierwszej pomocy.

Z drugiej jednak strony chore dla mnie jest straszenie ludzi karami z tytułu nie udzielenia pierwszej pomocy (chyba, że ktoś ucieknie z miejsca zdarzenia itp.), ponieważ samo wezwanie pogotowia jest swego rodzaju reakcją, na to co się wydarzyło, a działanie mające na celu karanie ludzi mimo wezwania pomocy mija się z celem i daje odwrotny skutek – „bezpieczniej” udawać, że się nic nie widzi niż ma się mieć później problemy.

Warto pamiętać, że numery alarmowe 112 (Europa) i 911 (USA) w telefonie komórkowym można wybrać nawet na zablokowanej klawiaturze telefonu komórkowego, telefonie zablokowanym kodem blokady a także na telefonie bez karty sim i bez problemu wykonać połączenie!

Warto odwiedzić:

(upd 19:09) chyba coś jest w tym, co napisałem: Mali bohaterowie uratowali życie kierowcy

Be Sociable, Share!

2 Comments

  1. Masz rację w tym wszystkim, ale znów wygrywa przekonanie typu „on jest chory, slina ble, resuscytacja = całowanie sie z laską”. No dobra przesadziłem ale niestety takie odnoszę wrażenia.
    Ktoś powiedział, że lepiej komuś zaszkodzić, aniżeli zostawić bez pomocy – w sensie ze warto za każdym razem pomóc, kto wie ze akurat uratuje zycie.Ale niestety na wskutek poniesionych błędów (brak znajomości tematu) wielu umiera.

  2. W zasadzie każda pomoc jest dobra, przy masażu serca można połamać żebra, ale w ogólnym rezultacie nasze działanie może uratować życie. Odnośnie obrzydzenia itp, to fakt, sam sobie zbytnio nie wyobrażam reanimacji jakiegoś żula, ale odnośnie przytoczonej informacji to gościówa nie przeprowadziła reanimacji, bo nie umiała, a w dodatku osoba w potrzebie (jej matka) wymiotowała…

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

© 2017 Krytycznym okiem

Theme by Anders NorénUp ↑