Sun & Fun Holidays

Sun & Fun HolidaysWakacje w pełni, a ja właśnie wczoraj wróciłem z bardzo udanego dwutygodniowego wyjazdu do Egiptu. Jak zawsze wybrane wakacje były z oferty Last Minute, ale w tym roku było odrobinę inaczej. Wahania na rynkach walutowych i dosyć drastyczny skok kursu euro na przełomie ostatnich 6 miesięcy odbiła się na cenach wyjazdów wakacyjnych. Zmienność cen ofert sprawiła, że długo nie mogliśmy się zdecydować, a gdy już zadzwonił ostatni dzwonek wybór wolnych miejsc na zaplanowany termin drastycznie malał, tym samym nie było za bardzo możliwości wybory biura podróży, które będzie organizatorem wyjazdu.

Jednocześnie kierując się chęcią wyjazdu na zagraniczne wakacje i co raz mniejszą liczbą ofert, zdecydowaliśmy się na wyjazd do Egiptu (konkretnie Hurghada) z biurem podróży Sun & Fun Holidays. Cena wyjazdu była optymalna, hotel dobrze się zapowiadał, jedynym ale i nutką niepewności było biuro podróży, które po przeszukaniu internetu oraz portali z ofertami wakacyjnymi nie miało dobrych opinii. Najgorszym z powtarzających się negatywnych komentarzy to informacja, że biuro ma problemy z papierami, często rezerwacja hotelu była tylko na papierze w Polsce, a na miejscu okazywało się, że dla tych osób nie ma wolnego pokoju w hotelu i są umieszczani w innym hotelu niż planowano. Dodatkowo narzekano na rezydentów itp.

Rzeczywistość jednak okazała się bardzo pozytywna i moim zdaniem biuro spełniło w pełni swoją rolę. Na lotnisku w Poznaniu nie było problemu z uzyskaniem wszystkich potrzebnych papierów. Po dotarciu do Hurghady na lotnisku w terminalu przylotów przywitał na egipski rezydent biura mówiący w stopniu komunikatywnym po polsku, który pomagała w wypełnieniu formularzy do wizy. Następnie po wyjściu na zewnątrz skierował nas na parking, gdzie stało trzech rezydentów (dwóch Egipcjan – mówiących po polsku i jedna polka), którzy skierowali nas do odpowiedniego autokaru, przynajmniej mogliśmy przebierać w miejscach 🙂 (jechaliśmy w pięć osób).

W hotelu była polska rezydentka, która pojawiała się zgodnie z grafikiem jej dyżurów. Wszystko, co było potrzebne bez problemu było można z nią załatwić, dodatkowo można było się z nią kontaktować telefonicznie. Za jej pośrednictwem wykupiliśmy wycieczkę fakultatywną do Luksoru. Tutaj był mały minus, a raczej nie domówienie, ponieważ zostaliśmy poinformowani, że przejazd z Hurghady do Luksoru trwa około 4 godzin, ale zapomniała powiedzieć, że przez 2 godziny będziemy jeździć po samej Hurghadzie zbierając cały autokar turystów z różnych hoteli, dodatkowo do autobusu wsiadaliśmy jako pierwsi.

Ostatniego dnia mimo, że w hotelu musieliśmy zdać pokój o godzinie 12, a odjazd z hotelu zaplanowany był na 15, to przysługiwał nam lunch, czego inne biura nie gwarantowały turystą przebywającym w tym samych hotelu, co my. Autobus, którym mieliśmy jechać na lotnisko przyjechał punktualnie o 15.

Ogólne moje odczucia, co do biura są bardzo dobre, ponieważ spełnili to, co powinni zrobić, dbali o punktualność i nie było żadnych problemów opisywanych na różnego rodzaju stronach i raczej nie słyszałem, aby ktokolwiek miał problemy, a przynajmniej 1/3 wszystkich pasażerów samolotu leciała z tego właśnie biura.

Więcej na blogu Ilki 🙂

Be Sociable, Share!

3 Comments

  1. uff 🙂 można powiedzieć ze szczęśliwie powróciliście do kraju, ale w momencie upadku „kopernika”, sytuacja nie wygladała zanadto ciekawie. Co więcej, konsul w Egipcie niby odmówił pomocy. Co i jak – zbytnio nie śledziłem, ale uspokoiłeś tym sms, że problemy te nie dotyczą Was.

    Patrząc na zdjęcia, pobyt można faktycznie uznać za udany, prawda? 🙂

  2. Zdecydowanie udany 🙂 A z tego, co czytałem to jeszcze Call & Go zbankrutowało…

  3. availableredsea

    31/07/2009 at 17:23:07

    @bobiko
    male sprostowanie co do konsula i upadku kopernika, wlasnie dzieki konsulowi i kilku osobom z polonii hurghadzkiej udalo sie szybko wywiezc turystow upadlego biura, takze pod wzgledem organizacyjnym bylo wszystko ok. problemy mieli goscie w tunezji. tyle sprostowania. co do upadkow biur-co ma wisiec nie utonie 😉

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

© 2017 Krytycznym okiem

Theme by Anders NorénUp ↑