Zero tolerancji

Sam się sobie dziwię, że już dzisiaj pisze pierwszego posta o tematyce zgodnej, dla której powstał ten blog.
Dosyć długo temat ten chodził mi po głowie, ale w pewnym momencie stwierdziłem, że nie warto dłużej się nim zajmować. Dzisiaj jednak pewne wydarzenia przekonały mnie i muszę coś swojego w tej sprawie napisać. Sprawa, która dzisiaj mnie ugryzła to program Romana Giertycha o wymownej nazwie „Zero tolerancji”. Program ten ma zadbać o naprawę sytuacji w Polskich szkołach, walkę z chamstwem i obojętnością. Sama idee naprawdę wprawia w podziw tym bardziej, że jest to pomysł tak niezwykłego człowieka jak pan Giertych. Niestety jak już nas wcześniej pan minister zaskakiwał tak jest i tym razem, cały program jest przekoloryzowany, zawiera wiele nie logicznych spraw – jak dla mnie dwie szczególnie zasługują na uwagę.

Pierwsza sprawa jest dwuznaczna i zacznę od pozytywnej strony. Chodzi mi o zapisy w sprawie schludności stroju, co jest naprawdę dobrym pomysłem, problem dotyczy się w głównej mierze dziewczyn (hm w Polsce moda męska jest naprawdę ograniczona). Normalny jest widok odsłoniętego brzuch, czy wystających stringów z specjalnie opuszczonych do maksimum biodrówek. Może problem nie byłby tak istotny, gdyby nie fakt, że taki strój jest już preferowany nawet w 5-6 klasie szkoły podstawowej, czyli przez osoby w wieku około 13 lat. Strój zapewne wyzywający, który spełnia zamierzone reakcje w oczach chłopaków, tym samym nie należy się dziwić, że w mediach słyszymy o gwałtach, których się dopuścili nastolatkowie. Ponad to jest to nie zdrowe, ale skutki tego wszystkiego ujawnia się dopiero za kilka czy tez kilkanaście lat. W tym momencie kończą się plusy tego pomysłu, ponieważ mowa jest również o mundurkach. Byłem drugim rocznikiem, który padł ofiarą eksperymentu, jakim jest gimnazjum od samego początku w mojej szkole obowiązywały mundurki w postaci granatowej kamizelki. Celem tego było ukrycie różnic w zamożności poszczególnych uczniów, co może i miało sens dla rocznika przede mną, dla którego szkoła załatwiała mundurki i każdy miał identyczny. Mój rocznik już nie miał tak dobrze, dostaliśmy szablon i musieliśmy we własnym zakresie sobie załatwić taki mundurek. Tutaj cały zamierzony cel mundurków przestał istnieć, ponieważ każdy załatwiał sobie taki mundurek, na jaki było go stać, a różnice były widoczne – jakość materiału, sposób wykonania, obecność podszewki lub nie itp. Pomysł chory i w ogóle nie eliminujący problemu, a do tego poszanowanie tego elementu odzieży można porównać do fartucha.

Teraz sprawa, z powodu, której pisze ten post. Chodzi o zakaz używania na terenie szkół telefonów komórkowych, podobno po paru godzinach od ogłoszenia tego pan Giertych jednak się z tego wycofał. Niestety wiele szkół podłapało pomysł i wprowadziły zakaz używania na terenie szkoły telefonów komórkowych, tylko dlaczego?! Rodzice kupują swoim dzieciom telefony komórkowe, aby być z nimi w stałym kontakcie, ma to przede wszystkim wymiar bezpieczeństwa. W szkole zazwyczaj zakazuje się używania telefonów z powodu licznych kradzieży. Tylko to nie rozwiązuje problemu, bo trzeba złapać złodzieja, jeśli nie będzie telefonów komórkowych, ta zaczną ginąć pieniądze, dowolne inne wartościowe przedmioty, czy choćby kurtki z szatni. Co ciekawe, od dawna w każdej szkole z logicznych powodów był zakaz używania telefonów komórkowych podczas lekcji, jednakże nauczyciel oczywiście jest poza tym ograniczeniem i jego telefon może dzwonić w każdym momencie, rozpraszając w dokładnie taki sam sposób jak zakazany telefon ucznia. To całe zamieszanie z telefonami komórkowymi nie ma żadnego sensu, bo nie rozwiązuje żadnego problemu, a tylko przysporzy nowe, bo dzisiaj młodzi ludzie są naprawdę buntowniczy i złośliwi.
Pisze o tym, ponieważ sytuacja zabierania telefonu przez nauczyciela nawet ma miejsce podczas zajęć dodatkowych poza godzinami lekcyjnymi i poza normalnym czasem pracy szkoły.

Więcej informacju na temat programu:

Stringi na cenzurowanym
Roman Giertych o komórkach w szkole
Giertych przedstawił swój program
Do szkoły bez komórki i w mundurku

Be Sociable, Share!

Brak podobnych wpisów.

1 Comment

  1. Ciekawe postrzeżenia drogi kolego !

    Skoro w regulaminach szkoły jest ewidentnie zakaz uzywania komórek na lekcji, to zarówno i nauczyciele i uczniowie powinni sie do tego zapisu dostosować a tak wcale nie jest.

    A przecież uczniowie biorą swych nauczycieli za wzór do naśladowania (no dobra przesadzam z tym stwierdzeniem). Skoro nauczyciel może to i uczen tez…

    Ekhem…Chyba nie musze Ci przypominać, co sie działo owego feralnego dnia, w którym straciłes na 24~36h koma..

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

© 2017 Krytycznym okiem

Theme by Anders NorénUp ↑